Czy grozi nam inflacja?

blue-and-yellow-graph-on-stock-market-monitor-159888

Inflacja – termin, który nie tylko odcisnął piętno na świadomości konsumenta, ale także wzbudza strach i przerażenie w kontekście prywatnego, domowego budżetu. Lęk jest tym większy, gdy zauważamy jak zmienił się rynek oraz ile obecnie wydajemy na produkty codziennego użytku. Czy wzrost tych cen to zapowiedź inflacji? A może inflacja ma miejsce już teraz i należy się na nią przygotować?

Czy my, jako Polacy i konsumenci, możemy wpłynąć na te rosnące słupki i w jakim stopniu odbije się to na naszych decyzjach finansowych i inwestycyjnych?

Co to jest hiperinflacja?

Najprościej mówiąc inflacja jest złożonym procesem, w wyniku którego dochodzi do wzrostu przeciętnego poziomu cen w gospodarce danego kraju. Zjawiskiem przeciwnym do inflacji jest deflacja, która przyczynia się do spadku tych cen i wzrostu wartości pieniądza.

W historii zostały już odnotowane owe zjawiska – przykładowo w 1918 roku w Polsce w przeciągu zaledwie 5 lat wzrosła cena dolara z 9 marek polskich na około 6.4 miliona. Podobny efekt dotknął również obecnych 30-latków – bowiem w latach 1988–1989 wzrosła gwałtownie inflacja w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, sięgając 50% miesięcznie. Oczywiście opisywane zjawisko może mieć miejsce w każdym zakątku świata. Tak oto w 2008 roku, w Zimbabwe, roczna stopa inflacji wyniosła 2.2 miliona procent – czyli najwięcej na świecie. To w dużym przybliżeniu daje nam inflację średnioroczną na poziomie ponad 231 milionów procent. Wszystkie te dane i odczyty miały miejsce przed pandemią koronawirusa, co pozwala sądzić, że wiele zmian zaobserwujemy w 2020 roku – również w kontekście gospodarki światowej.

Wzrost, o którym mowa musi mieć charakter stosunkowo stały, utrzymujący się w danym, określonym czasie. Zdarzenia jednorazowe i losowe, które wpływają na skokowe podwyższenie cen nie są traktowane w kontekście inflacji.
Kolejnym elementem jest fakt, że hiperinflacji nieodłącznie towarzyszyć musi utrata wartości pieniądza, przez co zmniejsza siłę nabywczą posiadanych zasobów finansowych.

Najpopularniejszą miarą wzrostu cen jest wskaźnik CPI – nazywany inaczej wskaźnikiem inflacji konsumenckiej. Wskaźnik szacowany jest na podstawie zmian ceny określonego koszyka dóbr zaspokajających potrzeby gospodarstwa.

Skutki Inflacji

Inflacja ma dość skomplikowany charakter, przez co jej wpływ nie zawsze jest jednoznaczny i mierzalny. Najprościej mówiąc – ma ona znaczenie w kontekście procesów gospodarczych, ale niezwykle trudno jest wydać ostateczny osąd w jej sprawie. Co więcej, jest wąska grupa zwolenników inflacji, która twierdzi, że ów proces może mieć zbawienny wpływ na dane państwo.

Mimo wszystko zdecydowanie większą grupą stanowią jej przeciwnicy, którzy zgodnie twierdzą, że nadmierna inflacja zawsze prowadzi do bolesnych konsekwencji – zarówno teraz, jak i w przyszłości. Bolesne konsekwencje to nie tylko wzrost cen, ale często zawirowania na rynku pracy, czy w obszarze nieruchomości.

Ze strony konsumentów inflacja rodzi negatywne odczucia – strach i lęk, wpływa na szybkie i nieprzemyślane decyzje finansowe. Skutków tak poważnych zmian jest cały bezlik, a wymienienie ich wszystkich jest niemalże niemożliwe (między innymi dlatego, że inflacja ma duży, pośredni wpływ na liczby i informacje z najdalszych branż. Tu często mamy do czynienia z efektem kuli śnieżnej – jedna zmiana pociąga za sobą ogrom innych).

Mimo wszystko najczęściej pojawiające się i wymieniane skutki tych zmian to:

  • ogólny spadek zaufania do pieniądza – który prowadzi do zaniechania podejmowania transakcji wyłącznie z powodu waluty, którą oferuje kontrahent. Lęk przed utratą wartości pieniądza powoduje, że konsumenci nie są pewni swojej sytuacji finansowej i stabilności majątkowej.
  • zachwiana rola cen – na cenę wpływa ogrom czynników – wiedza, wykorzystywane materiały, know-how jego powstawania. Inflacja zaburza wartość ceny, a tym samym zaburza ceny za usługi i produkty
  • osłabienie aktywności gospodarki kraju – ta zmienność i niestabilność może przyczynić się do obaw i niepewności przedsiębiorców. Skutkiem tego ci rezygnują ze swoich planów i podejmowanych wcześniej inwestycji.
  • spadek dochodu pożyczkodawców – np. gdy pożyczka zwracana w ogólnym rozrachunku będzie niższa, niż pożyczka w dniu jej zaciągania.
  • różne tempo inflacji dla różnych branż, usług i produktów (tendencja jest szczególnie szkodliwa gdy inflacja najbardziej odbija się na koszcie żywności czy paliwa)
  • niepewny zysk – przekazując kwotę na lokatę terminową trudno jest oszacować poziom inflacji w najbliższych latach.

Czy grozi Polakom inflacja?

Aby zrozumieć czy hiperinflacja w Polsce jest możliwa, konieczne jest poznanie przyczyn powstawania opisywanych wzrostów. Wśród nich najczęściej wymienia się:

  • długofalowy wzrost ceny ropy naftowej – a tym samym wzrost ceny paliwa i dystrybucji z tym związanej
    wzrost cen żywności, który spowodowany jest np. warunkami atmosferycznymi (suszą lub powodzią)
  • wszelkie sytuacje wpływające na ogólną gospodarkę (również światową) – np. pandemia wirusa.
    polityka pieniężna, którą prowadzi bank centralny (wyższe, nałożone stopy procentowe to lepsze oprocentowanie
  • lokat, a w związku z tym – większa skłonność konsumentów do oszczędności),
  • nierozważnie zagospodarowany budżet państwa
  • monopolizacja gospodarki
  • zbyt szybki wzrost płac w stosunku do wykonywanej pracy.

Na podstawie zebranych informacji przez GUS dowiadujemy się, że Polacy przewidują i spodziewają się inflacji w nadchodzących miesiącach. Co więcej – im bliżej końca roku, tym większy odsetek Polaków przekonanych jest o wzroście cen za produkty i usługi. Co ciekawe – nie jest to zupełnie nowe zjawisko, bowiem o stopniowej inflacji mówi się od kilku lat. Jak podają statystyki, już w 2017 roku istniało jej ryzyko, a obecnie wirus COVID-19 stał się wodą na młyn dla tych zapowiedzi.

Tak oto w 2017 roku roczna inflacja konsumencka wynosiła 1,50%, a na ten wzrost wpływ miał wskaźnik ceny żywności oraz opłaty związane z kulturą i rekreacją. Był to pierwszy, ważniejszy wzrost od 2011 roku. Dla porównania, w grudniu 2019 roku (czyli jeszcze nie przed pandemią) inflacja konsumencka sięgnęła 3,4%, co pozwoliło określić ją jako najwyższa od 7 lat. Eksperci spodziewali się wzrostu o kolejne 5%, ale plany i spekulacje pokrzyżował wirus, który zmniejszył ostatnie nadzieje na ewentualną poprawę tego stanu.

W tych skrajnych spekulacjach i zapowiedziach bierze udział Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który stara się uspokoić społeczeństwo. Jak czytamy – możliwe jest wprowadzenie nowych podatków, możliwe jest zadłużenie wielu firm, ale docelowo inflacja w tym roku nie powinna przekroczyć kolejnych 3%. Ta umiarkowana inflacja ma być sposobem na złagodzenie długu publicznego.

W całych tych spekulacjach mówi się jasno – taka sytuacja jest trudna do wdrożenia i być może – nawet niemożliwa. Jest to istotne, gdy dowiadujemy się, że inflacja w marcu wyniosła już prawie 5% – a przecież pandemia wirusa nadal trwa.

Co dalej?

Tak pokaźne liczby i statystyki, aż proszą się o pytania związane z przyszłością. Czy inflacja jest nieunikniona? Czy Polacy mają jakąś moc, aby jej zapobiegać?

O ile pierwszy kwartał przyniósł nam dość niepokojące dane, a marzec zamknął się z inflacją na poziomie prawie 5% specjaliści uspokajają. Jak podają spekulacje i pierwsze analizy na przyszłość – inflacja będzie spadać, docelowo osiągając poziom podobny do tego, zauważalnego na początku roku. Analitycy Ministerstwa Rozwoju twierdzą, że maj zakończy się na poziomie 3%, a w dalszej perspektywie czasu na poziomie 2.5%. Dane te potwierdził NBP.

Warto jednak podkreślić, że aby te pozytywne spekulacje miały rację bytu spełnione muszą zostać określone warunki. W tym celu realizowany musi być scenariusz projekcyjny, który uzależniony będzie od przyszłej koniunktury w gospodarce światowej. Tu znaczenie będzie miał krajowy wzrost PKB, sama pandemia wirusa, eskalacja sporów handlowych, które obecnie mają miejsce między światowymi gospodarkami, a także prywatne nastroje i decyzje poszczególnych filarów handlowych w Polsce. Na koniec znaczenie będą miały ceny surowców energetycznych i rolnych – nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Wszystkie te czynniki po ogólnym zsumowaniu mogą przyczynić się do ostatecznego spadku lub wzrostu, z którym liczą się Polacy.

Znajdź dla siebie najlepszą pożyczkę spośród

51 ofert
Sprawdź wszystkie ofertySprawdź

Wsyłając teraz wniosek pieniądze możesz otrzymać w 15 min!