Poradnik: po jakim czasie przychodzi mandat z fotoradaru?

blitzer-502970_1920

Efekt “ciężkiej nogi” dotyka wielu z nas – zarówno początkujących kierowców, jak i zapalonych, doświadczonych podróżników. Roztargnienie czy brak skoncentrowanej uwagi to najczęstsze przyczyny przekroczenia prędkości. A ta, jak wiadomo, wiąże się z sankcjami i karami finansowymi, których założenie jest słuszne i wynika z konieczności wprowadzenia bezpieczeństwa na polskich drogach.

Obecnie, oprócz kamer ulokowanych na największych skrzyżowaniach, zauważyć możemy na trasie tzw. fotoradary. Ich zadaniem jest “polować” na zbyt szybkich kierowców, robiąc im zdjęcie w momencie przekroczenia dopuszczalnej prędkości.

Po jakim czasie przychodzi mandat z fotoradaru? Ile może wynieść? Czy możemy się od niego odwołać?
Na wszystkie te pytania odpowiadamy w poniższym materiale.

Fotoradary w Polsce

Szacuje się, że obecnie na polskich drogach stoi ponad 400 fotoradarów (w tym 20 posiada czytnik informujący o przejechaniu na czerwonym świetle, a 30 posiada dodatkowy czytnik pomiaru prędkości). To one fotografują piratów drogowych w ilości ponad 2 milionów rocznie. Ich zadaniem jest zrobić tzw. klatkę, dzięki której można odczytać numer rejestracyjny samochodu. Ten z kolei – po nitce do kłębka – doprowadza do właściciela, któremu wysyłane jest zdjęcie i informacja o nałożonej karze. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że Centrum Automatycznego Nadzoru Nad Ruchem Drogowym działa na tyle wolno, że zdjęcie uwieczniające złamanie przepisów może zostać wysłane po długim czasie. Jakim?

Fotoradar mandat przychodzący po…

Mówiąc wprost – tempo wysyłania powiadomień o przekroczonej prędkości jest wyjątkowo powolne. Duża zwłoka jest elementem dywagacji Polaków, którzy zastanawiają się skąd bierze się tak długi okres oczekiwania.
Mowa tu bowiem o nawet 180 dniach, co ostatecznie daje nam okres ponad 6 miesięcy! W tym okresie liczy się czas od wykroczenia, po ujawnienie i uruchomienie procesu nakazującego uiszczenie zapłaty. Co ciekawe, okres ten został wydłużony z 30 dni, który uznawany był za zbyt krótki, na uruchomienie i powiadomienie kierowcy o należnej karze.

Po trzech miesiącach, jeśli nie otrzymamy należnego listu, inspekcja traci możliwość wystawienia mandatu. Warto jednak pamiętać, że brak listu nie jest równoznaczny z uniknięciem kary. ITD może skierować wniosek do sądu (na drodze grzywny), pomimo upłynięcia maksymalnego okresu oczekiwania. Rozpoczęcie postępowania wydłuża automatycznie możliwość ukarania kierowcy do nawet dwóch lat od popełnienia wykroczenia.
Co jeśli zrobiono mi zdjęcie, ale nie otrzymałem pisma od Centrum Automatycznego Nadzoru?

Zdarza się, że podczas pokonywania danej trasy kierowca zauważa fotoradar, który robi mu zdjęcie, które udokumentowało złamanie przepisów. Zdenerwowany i świadomy przekroczenia prędkości czeka na oficjalne pismo, po czym… go nie otrzymuje. Jak czytamy w przepisach – wykroczenie przedawnia się po roku od momentu jego popełnienia. Jeśli więc przez rok nie otrzymamy oficjalnej informacji (od Centrum Automatycznego Nadzoru lub z sądu) możemy spać spokojniej.

Wielkość kary dyktowana przez fotoradar

Rodzaj i wielkość mandatu uzależniona jest od stopnia złamania obowiązujących przepisów. W taki oto sposób w momencie:

  • przekroczenia prędkości do 10 km/h – mandat wynosi do 50 zł,
  • przekroczenia prędkości do 20 km/h – mandat wynosi od 50 zł do 100 zł,
  • przekroczenia prędkości do 30 km/h – mandat wynosi od 100 do 200 zł,
  • przekroczenia prędkości do 40 km/h – mandat wysokości od 200 zł do 300 zł,
  • przekroczenia prędkości do 50 km/h – mandat wynosi od 300 zł do 400 zł,
  • przekroczenia prędkości powyżej 50 km/h – mandat wynosi od 400 zł do 500 zł.

Znajdź dla siebie najlepszą pożyczkę spośród

51 ofert
Sprawdź wszystkie ofertySprawdź

Wsyłając teraz wniosek pieniądze możesz otrzymać w 15 min!