Rozwód a kredyt – co musisz wiedzieć

divorce-619195_1920

Statystyki są nieubłagane – Polacy coraz częściej i chętniej podejmują decyzję o rozwodzie. Przyczyna rosnących liczb jest uzależniona od wielu, indywidualnych czynników. Bez wątpienia wśród nich znaczenie ma niezależność finansowa, stabilność zawodowa, wsparcie ze strony psychologów i kancelarii, a także rosnąca akceptacja społeczna, która nie jest związana z piętnowaniem partnerów po przejściach.

Decyzja o rozstaniu jest trudna z wielu powodów – psychicznych, relacyjnych i ekonomicznych. W przypadku tych ostatnich w grę wchodzi m.in. podział majątku, który staje się być wyjątkowo trudny, jeśli dotychczasowa para spłacała wspólny kredyt.

Co musisz wiedzieć o swoim kredycie, jeśli podejmujesz decyzję o rozwodzie? Czy z kredytu hipotecznego możesz zrezygnować? Czy przejąć go może tylko jeden z małżonków?

Rozwód a kredyt – jak to wygląda?

Zanim dokładnie i szczegółowo podejmiemy się tematu, spróbujmy przedstawić ogólny zarys sytuacji.
Wraz z dniem zakończenia związku małżeńskiego, który potwierdzony jest wyrokiem sądu, przestaje obowiązywać tzw. wspólność majątkowa. To ona ustalana jest w dniu ślubu, a w momencie zakończenia małżeństwa, musimy nijako ustosunkować się do tego elementu. Sąd może przyznać prawo do użytkowania kredytowanego mieszkania np. jednemu z małżonków. Para może również skorzystać z pomocy notariusza, który rozdzielił majątek w sposób sprawiedliwy, bez udziału sądu okręgowego.

Co ważne – zarówno jedna, jak i druga sytuacja nie zwalnia byłych małżonków z obowiązku pokrycia zaciągniętego wcześniej zobowiązania. Mówiąc więc prosty: obowiązek spłacania kredytu nadal leży na naszych barkach. W większości przypadków obowiązek regulowania raty kredytu obowiązuje wspólnie, chociaż jak pokazuje życie – wiele zależy od indywidualnych sytuacji.

Rozwód a kredyt hipoteczny – z punktu widzenia banku

Kredyt hipoteczny a rozwód to temat wyjątkowo złożony, zarówno z punktu widzenia eksmałzeństwa, jak i banku.
W efekcie ostatecznie dla banku nie ma większego znaczenia czy dwoje ludzi biorących kredyt pozostaje w związku małżeńskim, czy też podejmuje decyzje o rozstaniu. Zaciągany na wiele lat kredyt hipoteczny obciążony jest ryzykiem rozstania kredytobiorców, a orzeczenie o rozwodzie nie ma wpływu na podpisywaną wcześniej umowę.
Mówiąc więc wprost: zasady spłacania kredytu nie zmieniają się.

Co to oznacza?

Po pierwsze – bank ma prawo żądać pieniędzy od zarówno byłej żony, jak i byłego męża. Prawo to obowiązuje również w przypadku, gdy jedna ze stron otrzymała pełne prawo do np. spłacanego mieszkania. Po drugie – jeśli sąd przyzna mieszkanie jednemu z małżonków, nie oznacza to, że małżonek ten bierze na swoje barki spłatę całej należności.

Niespłacany kredyt a rozwód

Co jednak się dzieje, jeśli jeden z małżonków nie spłaca swojej należności i nie wywiązuje się z zobowiązania?
Cóż, sytuacja ta zdarza się niezwykle często i faktycznie potrafi być problematyczna z punktu widzenia sumiennego eks-partnera W takiej sytuacji bank ma prawo obciążyć konsekwencjami prawnymi osobę,, która dotychczas spłacała wszystkie raty. W jego oczach małżonkowie są jednym, wspólnym bytem, a sytuacje prywatne i relacyjne nie mają żadnego znaczenia. Jeśli więc twój były małżonek nie spłaca kredytu hipotecznego, musisz zrobić to samodzielnie. Jeśli samodzielna spłata jest powyżej twoich możliwości finansowych – możesz poprosić o pomoc bank, który zmniejszy ilość i wartość rat.

A może by tak przenieść kredyt na jedną osobę?

Eks-małżonkowie mogą starać się o przypisanie zobowiązania tylko jednej osobie (np. tej która ma prawo do mieszkania). Rozwiązanie to jest najbardziej rozsądne i najłatwiejsze do przeprowadzenia, chociaż z wielu powodów – mniej popularne i będące źródłem konfliktu. Bank jednak, zanim podejmie się procedury przypisania kredytu, przeanalizuje dokładnie sytuację jednego z małżonków, uwzględniając min. zdolność kredytową.

Znajdź dla siebie najlepszą pożyczkę spośród

51 ofert
Sprawdź wszystkie ofertySprawdź

Wsyłając teraz wniosek pieniądze możesz otrzymać w 15 min!